 | | Cathedral of thoughts..."Każde słowo jest nutą, każde zdanie muzyką ... a każda powieść symfonią życia"
piosnka
{kiedy żar....]
Kiedy z nieba żar się leje G
Nie patrze, nie CG
Co się wówczas w koło dzieje
Jaki to dzień
W jednej dłoni piwko tkwi
No a w drugiej zaś gitara
Jakże ona pięknie brzmi
Kiedy słońce , kiedy słońce nas rozpala
cdn............ :)
[Tytuł zależy od Ciebie]
Dostałem dziś pocałunek
Od ust nieznanych - zapomnienia
Gdy głowę mą przyłożył smutek
Do swych piersi urojenia
A na twarz mą - na istnienie
Opadły smołą splecione włosy
I słysząc stukot, warkot - zwątpienie
Słyszałem serca nienawiści głosy
Zaś płachta ciemności
Niebo pokryła zajadle
Tak jak sęp obżera kości
Tak owa noc zapadła nagle
Zrodziwszy góry samotności
I mroczne dzieci szatana
Żądała ode mnie radości
Gdyż zrodziła mojego pana
Władcę giganta moich poczynań
Mej walki o prawdę istnienia
Bo nieskończoność to księga Zeznań
Która wyrzekła się swego cienia
I ujrzę córkę czasu bezlitosnego
Drzemiącą nad Styksu brzegiem
Pośród cierni świata zaginionego
Pod czerwieni krwawej niebem
Obudzę ją ostatnim życia oddechem
A gdy wstanie nagle z przerażenia
Ku mnie skieruje się z gniewnym uśmiechem
A usta jej z moimi dążyć będą...
do zderzenia
[Minął...]
Minął.
Chwilkę, może dwie trwał budując swą machinę
Mam ją! chcesz? możesz mieć i Ty !
Musisz stać się tylko na moment,
Ten jeden momencik
MALARZEM
więc... zakomponuj dzieło i przedstaw swym oczom
Stań się też
MUZYKIEM
I strunami pamięci odegraj akordy śmiechu ,płaczu
...szeptów i krzyku
Na koniec połącz wszystko kropelką osobistych doznań
A powrócisz w przeszłość kiedy tylko zapragniesz
Dopóki machina ta działa
Dopóki spłacasz ją .... Ratami wspomnień.
"Fałsz"
Siedzę
Rozmyślam
Nie mam mózgu
Mózg nim nie jest
Otwieram usta
Nic nie widzę
Zamykam oczy
Czuję smak ŻYCIA !!?
A ono mnie szuka
Gdzieś tam...
Lecz mnie nie znajdzie ...
O nie !
Nie pozwolę !
Nie dam się nabrać kolejny raz
Kolejny raz na.... SENS !!
Nie dam się nabrać !!
"Wizje"
Otwierasz dziś oczy
I widzisz ciemność
w świecie iluzji
naszych iluzji
Więc może zamknij oczy
By świat ujrzeć
W świetle twych marzeń... Twej ILUZJI !!!
„Obrazy życia”
Zaszeleściły powieki jasnych gwiazd
Tuż nad horyzontem.. noc zaczął malować Czas
Szczyty miast powleka poświatą i cieniem
I tak obraz ten staje się jego spełnieniem
Każda sekunda, minuta ,godzina imienia jego
Ukazuje prawdziwe oblicze wcielenia tegoż,
Gdyż zakochany w skowycie ginących zórz
Pędzlem przemijania tworzy setki niezmierzonych mórz
Po jednym z nich płynie wiatr budząc oddechem
Popijając atrament raczy się uśmiechem
I tak z radością swą i umysłu ukojeniem
Usypia lecz…wciąż płynie przed siebie
Droga jakże długa ciągnie się przez wieki
Gwiazdy zamykają to znów podnoszą powieki
A Czas ilekroć farby cierpliwie wyciąga
Twórcą się staje i płynnie pędzlem pociąga
I chociaż panem surowym jest siebie samego
Błądzi w pustce lasu nieznanego
Lecz w końcu dopłynie nad przepaść wszechświata
A wtedy poznamy koniec losów tak bliskiego nam…
Kata.
[w sierpniu latem…]
W sierpniu latem
Zimą w śniegu
Rządzę światem
W ciągłym biegu
Bez sumienia
Panem jestem
Rozkaz zmieniam
Jednym gestem
Średniowiecze
Jam zwyciężył
Gdym trzy miecze
Z tarczą prężył
W krew wieczności
Wciąż odziany
I ludzkości
Katem zwany
Trwałem, trwam, więc i trwać będę!
Wybaczcie mi… !
Proszę!
[poróżniło mnie wśród was...]
Poróżniło mnie wśród was
Me myślenie zatraceńca
Wieloletni minął czas
Postrzegacie wciąż szaleńca
Życie myśli nie zrównało
Każdy chciał mi to powiedzieć
Odpychając rady śmiało
Chciałem nadal się dowiedzieć
O istnieniu tego świata
Po co wszyscy jeszcze żyją
Patrząc na to co otacza
Piękne cienie, które gniją
Miałem rany w mentalności
Duże, rwane, krwią lejące
Odsłaniały całe kości
Zanurzone w białej mące
Obległy mnie z każdej strony
Dębowo-mroczne ścianki
A czas gonił mnie stracony
I pchnął w ramiona śmierci – swej kochanki
Żegnam was bracia, siostry
Żegnam was wrogowie moi
Dziś wędruje z czasem przez mosty
Do podświadomości, gdzie rany me...
Pustka koi.
[w obłędzie…]
W obłędzie skryty
Pod warstwą powiek
Skrępowany
Linami własnych lęków
Planuję zemstę
Tę inną, bo gorzką
Co nie daje przyjemności
Nie daje satysfakcji
Planuję zamach na
Wolę…
Wolę Boga, który jest?!!
„przed-po”
Za chwile piąta
A śpiew poranka słychać od godziny
Pięknie …
I Cisza , która wplata się w warkocz śpiewu latających tenorów
Niczym niezmącona
Czysta …
Krystaliczna…
Trwa…
Póki może
Dopóki śpimy…
Już piąta…
--------------------------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------------------------
"a wiatr oplatał jej włosy
patrząc w oczy błękitem spowite
tak skrycie ...
tajemniczo....
i patrząc tak...
w głębi jej oczu zatonął"
Od zawsze szukam "sensu wszystkiego" możliwe, że jest tak bliski, że aż niezauważalny.
Pewna osoba zadała mi kiedyś pytanie na, które ciężko jest mi odpowiedzieć do dziś "jaki jest cel Twojego życia?"....odpowiedzcie i wy sobie na to pytanie, bo bardzo rzadko takowe pada.... |